Mówi się, że w gry strategiczne mogą/potrafią grać tylko wybrani. Jest to bardzo mylne stwierdzenie oczywiście pod warunkiem, że weźmiemy pod uwagę kilka czynników, które będą decydowały o końcowym werdykcie. To tak jakby mówić, że na Bwin mogą wchodzić tylko zawodowcy. Przede wszystkim trzeba sprecyzować pewną rzecz. Mianowicie termin „gra strategiczna” jest zbyt ogólny. W dobie, gdy gier strategicznych jest naprawdę dużo, powinniśmy sprecyzować do jakiej podkategorii owe strategie się zaliczają. Możemy mieć bowiem do czynienia z prostą strategią czasu rzeczywistego (Real Time Strategy, najpopularniejszym jest skrót czyli RTS), może to być też strategia turowa, a może to być nawet strategia heksagonalna, które zaliczane są do tych najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych. Zdarzyć się również może, że będziemy mieli do czynienia ze strategią ekonomiczną, gdzie nie obejmiemy dowództwa nad wojskiem i nie będziemy toczyli wielkich bitew. Wszystko bowiem zależy od zadania jakie powierzy nam autor danej gry. Nie zmienia to jednak faktu, że nie zależnie od tego jaka jest to gra strategiczna – w każdej z nich przydają się przede wszystkim szare komórki. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba będzie myśleć nad każdym ruchem, wręcz przeciwnie, niektóre tytuły wręcz wymuszają na nas instynktowne myślenie. Poza tym bardzo dużo gier strategicznych wymaga od nas ogromnej zręczności, którą będziemy musieli połączyć z umysłem tak, aby szybko wprowadzać w życie jak najbardziej dopracowane działania. To właśnie ten czynnik sprawia, że gry strategiczne mają tak ogromną liczbę fanów na całym świecie (a liczba ta porównywalna jest naprawdę z ogromnymi liczbami, takimi jak ilość aktywnych graczy na wspominanym wcześniej chociażby Bwin).

